poniedziałek, 22 lipca 2013

Drugi rozdział opowiadania o Afromental

Rozdział 2
I nagle do salonu wparował Łozo i powiedział że znalazł nie jednego a dwóch zastępców... Chłopacy zaczęli się dopytywać kto to jest? Po kilku próbach namowy, Wojtek oznajmił że są to Grizzlee i Frenchy. Członkowie zespołu nie byli do końca przekonani co do tego pomysłu, ale Łozo cały czas nie dawał za wygraną i namawiał ich do spróbowania, w końcu Tomson powiedział:
- No kurde , Wojtuś ja nie wiem, a co jak sobie nie dadzą rady? Nie dość że fani będą zawiedzeni, to jeszcze reputacja zniszczona.- Lach miał pełno wątpliwości.
- Od kiedy to ty taki pesymista się Tomek zrobiłeś?, kiedyś taki nie byłeś.- rzekł Łozowski.
- Ale Wojtas, cała reszta zespołu też ma pełno wątpliwości.- Powiedział Lajan.
- Dajcie im chociaż szanse się wykazać.-prosił Łozo.
- No nie wiem.- powiedział Śniady.
- No co wam zależy?-dalej prosił Łozo
- No niech ci już będzie.- powiedział Baron
Na drugi dzień rano, Wojtek zadzwonił do chłopaków, którzy mieli go zastąpić  i umówili się w barze żeby omówić wszystkie kwestie związane z koncertami. Wieczorem Łozo, Tomson, Baron i reszta zespołu szykowała się do wyjścia. Wojtek założył jeansowe rurki, czarną koszulkę, adidasy, czarną skórzaną kurtkę, zrobił sobie irokeza, nałożył pierścionki  naszyjnik i był gotowy do wyjścia. Baron nałożył czarne spodnie, czarną koszulkę, czarną marynarkę, spiął włosy gumką , nałożył czarne martensy i skórzane rękawiczki. Siedzieli we dwóch na kanapie i czekali na resztę ekipy. Tomson nałożył jeansowe spodnie, biały t-shirt z ,,nike'' , naszyjnik, swoje ulubione białe adidasy, czarną bluzę, czarną czapkę i też poszedł na kanapę. Torres założył jasno brązowy t-shirt, czarne jeansy, zrobił sobie irokeza, nałożył czarne trampki, skórzaną kurtkę i poszedł do kuchni  gdzie już czekali na nich Śniady i Lajan. Dziamas własnie chował grilla, zamówili dwie taksówki do jednej wsiedli Wojtek, Olek i Tomek, a do drugiej Torres, Śniady, Lajan i Dziamas, Do baru jechali około dwadzieścia minut. Gdy już wysiedli z taksówki i weszli do baru, dziewczyny podbiegały jedna za drugą, prosiły o autografy i pytały czy mogą sobie zrobić z nimi zdjęcia. Usiedli do baru, po czym zamówili po drinku i nagle do baru podeszli dwaj chłopacy przedstawili się i opowiedzieli dlaczego to własnie oni powinni zastępować Wojtka. Torres wpadł na pomysł:
-Panowie widzicie te karaoke zaśpiewajcie nam coś żebyśmy wiedzieli mniej-więcej jak wam to wychodzi-powiedział Torres.
-Okey.- odpowiedzieli razem.
Zaśpiewali im ich piosenkę ,,Rollin with you''. Chłopacy byli zadowoleni, a Łozo zaczął się przechwalać:
-Widzicie chłopacy bo jak ja coś załatwię to nie ma bata i o co było tyle strachu.- odpowiedział śmiejąc się Łozo. Ten wieczór był bardzo przyjemny, całą noc pili, tańczyli jednym słowem świetnie się bawili. Do domu wrócili około czwartej nad ranem. Wstali o 14.00, zjedli śniadanie i poszli nagrywać kolejną piosenkę... 

1 komentarz: